Historia pewnego bilardu



Pamiętam, że kiedy byłem młodszy lubiłem chodzić do baru za rogiem. Była tam bardzo ładna i miła barmanka oraz całkiem tani bilard.


Historia pewnego bilardu

Kredyty
http://www.porownaj-kredyty.pl/
Potrzebując chwilowego zastrzyku gotówki często decydujemy się na kredyt. Jednak który wybrać? Porównywarka kredytów pozwala na wybór oferty najlepiej dostosowanej do aktualnych potrzeb.
Często tam chodziłem. Nawiązywałem różne znajomości, w końcu utworzyła się bardzo rodzinna atmosfera. Zapraszałem tam znajomych na wszystkie moje święta - urodziny i imieniny. Nie trzeba było sprzątać, alkoholu było dosyć, a gdy mieliśmy dosyć rozmowy, szliśmy pograć w bilard. Stary stół wiele już zniósł. Widać było na nim wiele plam i przetarcia. Brakowało nawet jednej bili. Wszyscy starzy bywalcy już przyzwyczaili się do tego, że całe brązowe kule są dwie. Kiedy jednak przychodził ktoś nowy, robił wielkie oczy i trzeba było mu opowiedzieć legendę o „bili, która znikła”. Stary bilard ukrywał pewnie wiele tajemnic, nie jedną rzecz widział. W końcu stał tam tak długo, jak sam bar. Niestety pięć lat temu lokal zamknięto, wyremontowano i otworzono jako klub taneczny. Pewnego razu zajrzałem tam z ciekawości i ze smutkiem stwierdziłem, że dusza tego miejsca znikła gdzieś między mocnymi bitami lecącymi z głośników. Wraz z duszą zniknął stary bilard. Ciekawy jestem, co się z nim stało. Może ten bilard straszy teraz w jakiejś piwnicy, a może poszedł do bilardowego nieba?

Ocena: 0/10 (Ilość głosów: 7)



Brak komentarzy.

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.

Najważniejsze informacje o komputerach i branży IT. Poznaj z nami historię fascynującego świata komputerów tekst. Odwiedź tą stronę